Wrzesień to chyba mój szczęśliwy miesiąc – kupiłam sobie kolejną lalkę 😁 Już od jakiegoś czasu próbowałam upolować starą lalkę Barbie – tak na prawdę to nie Barbie tylko Vintage Sindy od angielskiej firmy Pedigree. I udało mi się, jest to dość wiekowa lalka (lata 80, a może i 70), być może nawet starsza ode mnie, ogólnie jest w super kondycji jak na te lata, jedynie włosy ktoś niefortunnie przyciął ale nic zbytnio nie mogę tutaj zrobić. Myślałam o reroocie a ale na grupie facebookowej poświęconej lalkom Sindy odwiedziono mnie od tego pomysłu. Tak się prezentuje moja śliczna Sindy:
Jest to hybryda powstała z ciałka Active Sindy Ballerina oraz głowy Sindy Beach Party. Osobiście bardzo mi to ciałko odpowiada ponieważ jest dość ustawne, zginane kolana, łokcie, przeguby, szyja czy talia – potrafi nawet zrobić szpagat! O dziwo ubranka które szyję na lalki Blythe i inne nawet na nią pasują, bluzki są troszkę ciasnawe ale ogólnie pasują na nią. Ubranka można kupić tutaj a torebkę tutaj.
Ogólnie Sindy bardzo podoba mi się wizualnie, ma bardzo ładną twarz i pomimo upływu lat myślę że jest to jedna z lepszych lalek tego typu, jakie stworzono. Planuję już kupno następnej Sindy – tak mi się spodobały ☺️